kochani, pierwszy tydzień ferii za nami :) białka tarzańka zaliczona oraz moja nauka jazdy na nartach też, śmiesznie było, ale brawa dla mnie :D mimo tego, że jak już włożyłam buty narciarskie to już mi się to całe jeżdżenie odwidziało ;p
robi mi się coraz bardziej smutno, bo od soboty znów zostaje sama, a raczej z moja kuleczką tajką
ostatnio trafiłam na bardzo fajne porównanie: ludzie są jak wszy - włażą ci pod skórę i zagrzebują się tam drapiesz się i drapiesz aż do krwi, ale nie możesz się ich pozbyć. mamy to już we krwi - drap się i drap - aż zedrzesz sobie skórę. bardzo trafne, zanudzę Was teraz zdj ze 100dn, które są już wszędzie
tak dla sprostowania, gdyby ktoś chciał mnie zapytac po raż 37846 miałam dwie sukienki, ojej straszne
szkoda, że ta noc takszybko minęła, ale taksamo jak te 4 lata :)
jak dostane wany, do wrzuce jutro foty z białeczki :D