25 listopada 2012

.

jestem za bardzo sentymentalnym człowiekiem, a mój pamiętnik który prowadzę od 2007 roku to prawdziwy skarb, jest tam tyle rzeczy, że czytając niektóre z nich czuje motylki w brzuchu, albo śmieje się,  albo mam łzy w oczach, było się młodym i głupim ale za żadną cene nie oddałabym tych chwil
mówi się, że to co już było nie wróci, ale to nie jest prawda :) w niektórych sytuacjach jest tak samo. wydarzają się rzeczy, które miały już miejsce albo są podobne, nawet bardzo :) niestety przez nie najczęściej cierpimy i chociaż wiemy, co dalej może się zdarzyć i powinniśmy to zakończyć, nasz głupota jest na tyle głupia, masłomaślanewiem, że ciągniemy to dalej. uważamy że niektóre rzeczy da się wyjaśnić i wybaczyć.. nie słuchamy ludzi, którzy widza to z innej perspektywy niż my i mówią, że to nie ma sensu, może mają rację - może nie, nie ważne. dla nas pomimo bólu ma sens. bynajmniej tak jest przez jakiś czas bo po ciężkim dniu i długiej nocy dopiero dociera do nas, że to faktycznie może nie mieć sensu. i teraz zadajemy sobie tylko pytanie: czy cierpieć, ale z myślą że to nie miało sensu i mogło by nie być tak sobie to wymarzyliśmy czy dać szanse i wierzyć, że już będzie dobrze? niedziele są najlepszym dniem na wspomnienia, stanowczo
jeszcze 22 dni, nie mogę się doczekać



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz